BKS STAL Bielsko-Biała - Victoria Częstochowa (video)
Zapraszamy do obejrzenia pomeczowej relacji video.
Po remisie w ligowej inauguracji z wiceliderem z Żabnicy, podopieczni Marka Mandli podejmowali na własnym obiekcie zespół Victorii Częstochowa.
Różnica punktowa pomiędzy oboma zespołami zdawała się jasno wskazywać faworyta. I przedmeczowe rokowania - już po kilku minutach - okazały się jak najbardziej słuszne. W pierwszym kwadransie bialanie raz po raz gościli pod bramką ekipy z Jasnej Góry. W uderzeniach z dystansu swoich szans szukali Łukasz Witor i Łukasz Wawrzyniak, groźnie było też po rzutach rożnych. Swego rodzaju „nawałnica” ustała po 20. minutach, a do głosu zaczęli dochodzić goście. Częstochowianie na stwarzali jednak sytuacji, po których realnie mogli by myśleć o zdobyciu bramki. Bialanie odpowiadali głównie dośrodkowaniami, jednak niewiele z nich wynikało. A po jednym z kontrataków gola mogli zdobyć goście. W sytuacji „oko w oko” lepszy od Kamila Sobali okazał się Mateusz Rosół. To było ostrzeżenie, z którego bialanie nie skorzystali. Chwilę później bramkę zdobył bowiem Łukasz Kotas. Pomocnik gości uderzył z 14-metrów i pewnie bez problemów interweniowałby Rosół, ale futbolówka po drodze odbiła się od jednego z graczy BKS-u, myląc tym samym naszego golkipera. Odpowiedź bialan mogła być błyskawiczna, ale główka Skorupskiego była zbyt słaba.
Po przerwie do ataków ruszyli bialanie. Przerwie wyjątkowo długiej, bowiem kontuzji doznał arbiter. Zastąpił go jeden z asystentów, ale upłynęło sporo minut, zanim znaleziono zastępcę tzw. arbitra liniowego. Groźnie było po wgraniu futbolówki w pole karne przez Czaickiego, kąśliwie uderzał także Witor. Odważna gra BKS-u omal nie skończyła się utratą kolejnego gola przez bialan. Po kontrataku uderzenie główką Kamila Ścisłowskiego z trudem na rzut rożny sparował Rosół. Odważna gra bialan została wynagrodzona na ponad kwadrans przed końcem. W polu karnym futbolówkę otrzymał Skorupski i uderzył płasko w lewy róg bramki strzeżonej przez Łukiewicza. Radość gospodarzy mogła trwać jednak raptem kilka minut. Z rzutu wolnego atomowym uderzeniem popisał się Kamil Ścisłowski, ale na szczęście gospodarzy, golkiperowi BKS-u w sukurs przyszła poprzeczka. W końcówce szalę zwycięstwa na swoją korzyść próbowali przechylić gracze z Jasnej Góry, ale bialanie pewnie spisywali się w defensywie. Ostatecznie, po niezłym widowisku, obie ekipy podzieliły się punktami. To drugi wiosenny remis piłkarzy BKS-u.
BKS Stal Bielsko-Biała - Victoria Częstochowa 1:1 (0:1)
0:1 Kotas (40 min,)
1:1 Skorupski (73 min.)
Żółte kartki: Szczypior
BKS Stal: Rosół - Szczypior (88. Gęsikowski), Baron, Boczek, Antczak - Witor, Wawrzyniak (46. Czaicki), Jurczak, Rejmanowski (84. Schie) - Zdolski, Skorupski (79. Pęszor)
Victoria: Łukiewicz - Toborek (77. Marczyk), Załucki, Krakowiak, Bolechowski, Piwiński, Kotas (66. Stefański), Sobala (84. Wiśniewski), A.Pląskowski (88. Bielawski), Świerczyński, Ścisłowski







